600 472 704 kontakt@kocidom.org

„KOCI DOM” FUNDACJA IM. JÓZEFY KRAWCZYK

O MNIE…

Od wielu lat opiekuję się bezdomnymi, porzuconymi, skrzywdzonymi kotami. W miarę swoich skromnych możliwości staram się im zapewnić jak najlepsze warunki życia, leczę, znajduję nowe domy.

Troszczę się także o gromadkę przygarniętych psiaków. Opieka nad zwierzakami zajmuje mi często całe dnie. Robię wszystko, by mieszkające ze mną zwierzęta czuły się zadbane i szczęśliwe. Utrzymuję się tylko z niewielkiej emerytury, dlatego wciąż potrzebna jest pomoc w formie np. karmy, żwirku, jednorazowych podkładów, mleka dla kociąt, koców i środków finansowych na leczenie oraz …dobre słowo!!!

Józefa Krawczyk

O FUNDACJI…

Fundacja „Koci Dom” została założona na początku września 2022 roku przez Józefę Krawczyk i jej córkę Grażynę. Celem Fundacji jest pomoc w utrzymaniu  i leczeniu zwierząt w domu pani Józefy , gdzie skrzywdzone, zabłąkane lub porzucone koty, dzięki zapewnionej opiece, dostają szansę na nowe życie poprzez przygotowanie ich do adopcji.

Fundacja ma na celu jeszcze skuteczniej pomagać w walce z bezdomnością kastrując i sterylizując, lecząc i karmiąc bardzo zaniedbane lub ciężko chore czterołapy, opłacać koszty drogiego leczenia, ale co najważniejsze poszukiwać nowych odpowiedzialnych opiekunów – tak, aby jak najwięcej zwierząt znalazło nowe domy!

Fundacja „Koci Dom” nie zatrudnia żadnych pracowników. Założycielki fundacji nie pobierają wynagrodzenia za swoją pracę. 

1

Opiekujemy się i karmimy

2

Kastrujemy i sterylizujemy

3

Leczymy i operujemy

4

Oddajemy do adopcji

WIĘCEJ O FUNDACJI KOCI DOM

Oddajmy głos pani Józefie Krawczyk, prowadzącej Koci Dom…

Zwierzęta kocham od zawsze i od najmłodszych lat swojego życia pomagam im jak najlepiej umiem. Jednak dopiero na emeryturze mogłam całkowicie poświęcić się ich ratowaniu. Kilkanaście lat temu w swoim domu stworzyłam miejsce, w którym schronienie znalazły koty i psy, potrzebujące pomocy.

Pod moją opiekę trafiają przede wszystkim koty po przejściach, chore, po wypadkach komunikacyjnych, skrzywdzone, porzucone, oddane przez właścicieli, kocie mamy z maluszkami, czy same maluchy, które muszę wykarmić.

Mój dom i ogród zostały w całości przeznaczone dla tych bezdomnych zwierząt, którym w miarę swoich skromnych możliwości staram się stworzyć jak najlepsze warunki życia, zapewniając swoim podopiecznym opiekę weterynaryjną i dobre wyżywienie, w tym karmy specjalistyczne dla  starszych lub chorych.

Przez ubiegłe lata mój dom był schronieniem dla setek kotów, którym szukałam nowych, kochających opiekunów, aby w ich miejsce przyjąć kolejne bidy. W sumie do tej pory powiodła się adopcja prawie tysiąca mruczków, w tym udało mi się wyleczyć i znaleźć domy dla  kilkunastu kotków po wypadkach. Najczęściej były to przypadki, w których trzeba było usunąć zwierzakowi jedną z kończyn.

Nigdy nie zapomnę Felusia, który po wypadku komunikacyjnym trafił do mnie ze druzgotanym pyszczkiem i uszkodzonym oczkiem. Pomyślnie przeszedł operację, wymagał jednak stałej pielęgnacji, musiał także przyjmować zmiksowane jedzenie.

Opieka nad zwierzętami często zajmuje mi całe dnie, a niekiedy i nieprzespane noce. Oprócz karmienia, sprzątania kuwet, mycia, prania, przytulania czy wizyt weterynaryjnych, bardzo dużo czasu zajmuje mi opieka nad kociakami chorymi, np. po wypadku lub maluszkami bez mamy, które muszę karmić co dwie, trzy godziny. Ale nie ma nic cudowniejszego i nic nie daje mi większej satysfakcji niż widok, kiedy zwierzaki wracają do zdrowia, pięknieją, kiedy powraca im energia i chęć życia.

Sama, oczywiście, nie zdołałabym uratować tyle skrzywdzonych zwierząt. Na początku współpracowałam z Krakowskim Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, które zaopatrywało mnie w karmę i pokrywało koszty sterylizacji i kastracji kociaków (również dzikusków, złapanych na tzw. żywołapkę). Potem życzliwą pomoc otrzymywałam od pani Magdy Hejda z programu „Kundel Bury i Kocury”, od gminy Iwanowice oraz od fundacji „Zwierzęta Krakowa”, „Dar serca”, „Naiwne pomagaczki”, „Psi Los”, „Ostoja” i „Przytulisko Harbutowice”.  Wszystkim instytucjom, wolontariuszom oraz prywatnym osobom, które mi kiedykolwiek pomogły, z całego serca dziękuję i liczę na dalszą współpracę. Szczególną wdzięczność chcę wyrazić Fundacji Człowiek dla Zwierząt, która obejmowała moje kocie przytulisko troskliwą pieczą przez ostatnie lata.

Obecnie pod moim dachem jest ponad trzydzieści kotów, w tym szesnaście starszych i schorowanych rezydentów. W miarę możliwości dokarmiam także okoliczne „dzikuski”. Dużo wysiłku wkładam w znalezienie zwierzakom nowych domów, w których adoptowany mruczek będzie kochanym członkiem rodziny.

Troszczę się także o gromadkę przygarniętych psów. Robię wszystko, aby mieszkające ze mną zwierzęta czuły się bezpiecznie, żeby były zadbane i szczęśliwe.

W tej chwili utrzymuję się z niewielkiej emerytury, a pomoc finansową dla kociaków mam głównie z bazarku charytatywnego i wpłat od niewielkiej liczby osób dobrej woli. A proszę mi wierzyć, potrzeby są nadal bardzo duże.

Cały czas potrzebna jest karma, żwirek, akcesoria, podkłady jednorazowe, mleko dla kociąt, koce, środki czystości, środki finansowe na transport do weterynarza, na leczenie, sterylizację i kastrację… Dobre słowo jest mi też nie mniej potrzebne. Pomagam zwierzakom z całych sił, opiekuję się, troszczę, martwię się i walczę o te kocie i psie ogonki, bo to mój sens życia, moja misja…

FILMUJĄ NAS…

W dniu 16 lutego 2020 roku panią Józefę odwiedziła ekipa, tworząca filmy dokumentalne o „Pasjonatach” – ludziach, którzy w życiu mają wielką pasję i dzięki niej potrafią zrobić coś dobrego nie tylko dla otoczenia, ale przy okazji często dla siebie. Ten 7-minutowy dokument przybliży Państwu postać pani Józefy i z pewnością odda atmosferę miejsca, w którym żyje wraz ze swoimi wieloma czworonożnymi podopiecznymi.

W lutym 2021 roku prowadząca dom tymczasowy dla kotów pani Józefa wzięła udział w filmie promującym III edycję ogólnopolskiej akcji pomocowej dla kotów o nazwie „Mruczek sam nie poprosi o pomoc” organizowanej przez Fundację Psi Los. Zachęcamy do obejrzenia krótkiego filmiku, który przybliży Państwu postać pani Józefy.

MÓWIĄ O NAS…

Serdecznie zachęcamy do wysłuchania audycji radiowej „Klinika Zdrowego Chomika”, której gościem specjalnym była Józefa Krawczyk. Audycja została wyemitowana na antenie Radia Kraków w sobotę 30 kwietnia 2016 roku. W trakcie trwania audycji pani Józefa opowiadała o swojej miłości do zwierząt, w tym przede wszystkim do kotów, o tym, czym zajmuje się na co dzień, jak opiekuje się i jak pomaga potrzebującym czworonogom.

Radio Kraków Klinika Zdrowego Chomika

30 kwietnia 2016

PISZĄ O NAS…

To jest dom szczęśliwych zwierząt: 13 psów i 40 kotów
(6 kwietnia 2015)
Kliknij aby przeczytać artykuł 

Witajcie w kocim królestwie pani Józefy.
W jej domu przebywa nawet 100 zwierząt. (17 lutego 2020)
Kliknij aby przeczytać artykuł

FIRMY GODNE POLECENIA

Podoba Ci się ta strona? Możesz poinformować znajomych o istnieniu naszej Fundacji! Kliknij w poniższy przycisk i udostępnij wpis na portalu Facebook!